Suchy sezon grzewczy zaczyna się od wietrzenia
Kaloryfer wysusza mieszkanie szybciej, niż herbata to naprawi. Krótkie wietrzenie robi więcej niż kolejny syrop z reklamy.

Gdy kaloryfery wchodzą w stałą pracę, powietrze w mieszkaniu robi się suche. Pierwszy objaw jest banalny: gardło rano i parapet, na którym stoi kubek. Zanim ktoś sięgnie po syrop z reklamy telewizyjnej, warto otworzyć okno na kilka minut i nie zasłaniać grzejnika kanapą.
Herbata nawadnia pijącego. Nie nawilża pokoju. Miska z wodą na kaloryferze jest domowym zwyczajem, nie urządzeniem medycznym. Jeśli ktoś ma nawilżacz, czyści się go według instrukcji, bo brudny zbiornik jest gorszy niż suche powietrze.

Przeziębienie i grypa mają swoje zalecenia u lekarza i w przychodni, w tym terminy szczepień, które placówka podaje u siebie. Redakcja nie ustala dawek i nie ocenia preparatów. Przypomina tylko, że sezon grzewczy i sezon infekcji nachodzą na siebie co roku o tej samej porze.
Apteka ułoży półkę tak, jak ułoży. Hasło z gazety nie jest listą zakupów. Lista, jeśli jest potrzebna, wychodzi z gabinetu albo z ulotki konkretnego produktu, przeczytanej do końca.